RSS

HARMATAN NOIR

Opublikowano 11 grudnia 2009

butelka1.

.

Duck Noir

Duck Noir

Harmatan to według Wikipedii silny, północno-wschodni wiatr wiejący w porze suchej znad Sahary na wybrzeże Zatoki Gwinejskiej, a także na zachodnie wybrzeże Afryki Północnej. Suchy jest i gorący. Przynosi ponad to znaczny spadek wilgotności powietrza, nawet do 1% :o .
Nietrudno więc zgadnąc na co się człowiek może nastawiać, jakich klimatów spodziewać. Marzyło mi się gryzące, suche powietrze, oj marzyło. Chciałam ogromu egzotyki: drewna, suszonych liści, wypisanych na liście nut ziół. I w ogóle miałam oczekiwania dość spore. Zawiodłam się. “HN” zabił mnie szybciej niż uczyniły to sławetne Bramy Piekielne L’Artisana ;)
Niestety nie miewam chrapki na mydlane aromaty. Na moje nieszczeście wyłapuję tego typu klimat z prędkością światła. Nawet się dobrze jeszcze nuty nie wyklują, a już dany zapach dyskwalifikuję z powodu najmniejszego nawet podejrzenia o kąpielowe bąbelki. Nie ma przeproś.
Jeśli chodzi o walory tego oto mydełka, to też myślę, że nie ma co się rozpisywać. Mydło jak to mydło. Agresywne, z pianą (w tym wypadku wyraźnie zużytą). Dominuje susz kwiatowy w towarzystwie cytrusów i mięty. Straszy mnie to całkowitym brakiem subtelności. I tak sobie myślę, że nawet jak na mydło jest wyjątkowo słabo. Brakuje luksusowego wykończenia, finezji, lekkości. Generalnie brakuje wszystkiego ;) Dryfuje ten zapach momentami nawet w stronę nieokreślonego środka czyszczącego do łazienek. Nie ma się co oszukiwać, “HN” szpetny jest.
Szkoda, że tak sie brzydko zaczyna to moje opisywanie tej wyjątkowej przecież marki. :(
.

Nuty: drzewa, suszone kwiaty, zioła, cedr, suszony jaśmin,cytrusy, mięta
Nos: Pierre Guillaume
Rok: 2006

.

Źródło zdjęcia: www.giftmonger.com

Share and Enjoy:
  • Print
  • Digg
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Yahoo! Buzz
  • Twitter
  • Google Bookmarks

Napisz Komentarz