RSS

ETRA

1 Comment | This entry was posted on 22 września 2011

butelka

.

.

Etra jest zapachem często porównywanym w rozmaitych recenzjach do Le Feu D’Issey. Z tym drugim nie miałam przyjemności przebywać tak często jak z Etrą, z racji posiadania kiedyś tylko skromnej próbki. Na więcej się niestety nie zanosi. Szkoda, że tak ciekawy zapach zniknął z perfumeryjnych półek.
Wracając do porównania myślę, że jest całkowicie uzasadnione. Le Feu pamiętam jak przez mgłę, ale czuję że oba zapachy są bardzo do siebie podobne. Posiadają zbliżony charterem trzon, kwiatowo-drzewny, a co najważniejsze specyficznie ‘mleczny’. Read more »

MAHOGANY VS. SANDALO

0 Comments | This entry was posted on 24 listopada 2009

butelki.

.

.

Mahogany i Sandalo to dwa niezwykłe zapachy. Precyzyjnie oddają charakter drewna, używając do tego zróżnicowanych komponentów. Pomimo różnic, które je dzielą, obydwie wody są  równie ciekawe i stylowe. Nuty są urozmaicone, ale atmosfera właściwie bardzo podobna. Drewniana.
W tytule wpisałam versus, ale szczerze mówiąc ciężko wystawiać ocenę i robić analizę porównawczą. I jeden i drugi zasługują na uwagę. Read more »

AMBRA

0 Comments | This entry was posted on 09 lipca 2009

butelka

.

.

.

.

Dzieci i niezłomni wielbiciele słodkość będą wniebowzięci.

Powiem szczerze: mnie ta wersja ambry nie powaliła. Jest jednym z najbardziej drętwych zapachów, jakie kiedykolwiek testowałam.

Przy ambrach Lutensa i Parfum d’Empire, ten zapach wydaje mi się tylko kolejnym, może i ciekawym na swój (jak zwykle u Etro) indyjski sposób, ale ewidentnie przesłodzonym ulepkiem. Nawet w porównaniu ze słodkim „Ambre” L’occitane,  Etro wypada dużo gorzej.

Pomimo tego, że odnajduję w nim aromat paczuli, kolendry, żywicy i tytułowej ambry, wszystko jest dokumentnie zalane gęstym, cukrowym syropem z dodatkiem wanilii.

I oto cała jego filozofia: lepki, półpłynny lukier. Kompletnie zatapiający wszystko, co mogło być w tym zapachu kuszące. Wyjątkowo mało wyrafinowany. Prosty i w gruncie rzeczy bardzo nudny. Choć Ambra jest jednym z pierwszych zapachów od Etro, w pewnym momencie poczułam się tak, jakby ktoś wyrwał jeden, malutki element z „MdM”, nakleił nową etykietkę i próbował to wcisnąć, jako coś nadzyczajnie odkrywczego. Zdecydowanie za słodko i monotonnie.

Polecam pieczone jabłuszka z miodem i cukrem waniliowym – zdrowiej, taniej i uczta dla podniebienia przy okazji. Albo jeszcze lepiej – porządny kawałek bakławy.

.

Nuty: kolendra, bergamotka, cytryna, geranium, paczula, labdanum, wanilia, piżmo, ambra

Rok: 1989

.

Źródło zdjęcia: www.free-times.com

SHAAL NUR

0 Comments | This entry was posted on 09 lipca 2009

butelka

.

.

.

.

Obojętnie, który zapach Etro bym nie testowała, zawsze, w każdym z nich wyczuwam tą samą atmosferę, ten sam specyficzny klimat. Pomimo dużego zróżnicowania nut. Określenie „tanuta” od Etro nie bardzo mi tu pasuje. Zastanawiałam się dosyć długo i jedyne słowo, które według mnie odzwierciedla ducha wszystkich etrowych kompozycji to Bollywood. Bollywood od Etro.

Indyjskość Shaal Nur, jeszcze bardziej widoczna niż w reszcie serii, nie jest kulinarna; nie jest też opowieścią złożoną z kilku pojedynczych składników kojarzących się z orientem. Shaal Nur całościowo, bez wyróżniania poszczególnych nut oddaje klimat Indii. Ten realny i ten z wyobrażeń po podróżach przed telewizorem. Read more »

PALAIS JAMAIS

0 Comments | This entry was posted on 02 lipca 2009

butelka

.

.

„PJ” o wyjątkowo pięknym, zielonym kolorze okazał się dla mnie totalnym niewypałem.

To jeden z naprawdę niewielu zapachów, który niemal natychmiast po kupieniu poleciał dalej w świat. Co oznacza, że był na tyle drażniący, że nie wyobrażałam sobie noszenia go. Nawet raz na ruski rok. Mój, zazwyczaj odporny na różne dziwadła nos nie wytrzymał. A całość mogę określić jako miksturę męczących, podgniłych od wilgoci suszonych ziół i kwiatów.

Zapach otwiera się jaśminem i tytoniem podprawionym cytrusami i faktycznie w tej fazie jest jeszcze przyzwoity, posiada pewną świeżość, którą można nawet uznać za ciekawą. Read more »

MESSE DE MINUIT

0 Comments | This entry was posted on 23 czerwca 2009

Messe de Minuit butelka

.

.

.

Messe de Minuit” – francuskie słowo oznaczające „Pasterkę” – nocną mszę w Wigilię Bożego Narodzenia.


Cukiernia na tyłach klasztoru
Smakowity początek gwarantuje słoik naturalnego, aromatycznego miodu, przepleciony bergamotką, kawałkiem pomarańczy i elementami piżmowo – ambrowymi gdzieś w tle. Można to wszystko bezpiecznie połączyć z ciężkimi nutami drzewno-kościelnymi (kadzidła i żywice) i tak się właśnie stało.

“Messe” to kolejny po L Lolity zapach cukierni korzennej, który kupuję w całości. Read more »

ETRO

0 Comments | This entry was posted on 22 czerwca 2009

..

Etro-logo

.

Rodzina Etro

Rodzina Etro

Ten włoski dom mody, założony w 1968 roku przez Gimmo Etro, oprócz projektowania pięknych kreacji zajmuje się również produkcją tkanin, zapachów i akcesoriów. Pozostając firmą rodzinną kontynuuje swój unikalny styl, oparty na żywych kolorach i wzorach połączonych z klasycznym, włoskim krawiectwem. Posiada kilkanaście firmowych butików zlokalizowanych na terenie całego świata, m.in. w: Dubaju, Moskwie, Rzymie i Nowym Jorku.

Ich linia zapachowa (w której zdecydowanie przeważają zapachy unisex) została skomponowana z naturalnych esencji, a każdy zapach jest  jednocześnie samodzielną kompozycją i dobrą bazą pod pozostałe wody z serii.

Wszystko zamknięte w stylowych, lekko zdobionych flakonach.

Strona producenta klik

.

Źródła informacji i zdjęć: wikipedia, www.guidoharari.com * www.etro.it