Archiwum ‘Laura Biagiotti’ Category:
ROMA
.

.
.

Anita Ekberg w fontannie Di Trevi. Kadr z filmu „La Dolce Vita” Felliniego.
Ten zapach to niekwestionowana klasyka. Trochę zapomniana i momentami (mam takie wrażenie) lekceważona. Zupełnie niesłuszne. Szkoda, że lata 90-te kojarzone są przede wszystkim z symbolami nachalnej kobiecości, takimi jak „Tresor”, „Amarige”, czy trochę późniejszą „Organzą”. „Roma” z pewnością zasługuje na trochę większą uwagę, ze względu chociażby na swoją nietypowość. Fakt faktem, jest to zapach nachalny i ogoniasty, co dobrze wpisuje się w klimat tamtego okresu. Krzyczy, jednak w przeciwieństwie do innych nie krzyczy „bierz mnie”, co jest znaczącą różnicą. Pomimo upływu lat pozostaje ciekawy. Właśnie dlatego, że zburzył tą standardową, pseudo erotyczna i napastliwą kobiecość. Podobnie zrobił to „Smok” Cartiera, kilkanaście lat później. I oba pozostały przy tym kobiece i zmysłowe. W sposób wyważony. Sprytnie unikając wpadnięcia w otchłań niewyjściowego orientu (jak “Asja” Fendi). Read more »




