Archiwum ‘Lorenzo Villoresi’ Category:
INCENSI
.
.

.
Kiedy po raz pierwszy testowałam „Incensi” byłam święcie przekonana, że mam do czynienia z rewelacyjną wizją kościoła katolickiego. Na pierwszy rzut nosa zapach wydawał mi się wyjątkowo udany. I tak niepodobny do innych aromatów Lorenza, które zupełnie nie trafiały w moje poczucie zapachowej estetyki.
Bogactwo nut zazwyczaj prowadziło prosto do przeładowania i zagmatwania, niezrozumiałego dla mojego nosa. Całościowy efekt końcowy też nie był na tyle ujmujący, żeby tą kakofonię pogodnie znosić. „Incensi” jest złożony, ale bez zbędnej kakofonii. Całościowo ciepły i przytulny. Lecz momentami pikantny, zimny i wręcz „grobowy”. Niestety ma jedną, dyskwalifikującą go wadę…Mydło.
Sama nazwa „Incensi” od razu sygnalizuje z czym mniej więcej możemy mieć do czynienia. Szukamy w pierwszej kolejności kadzidła, a co za tym idzie wszelkich innych, nieodzownych komponentów aromatu kościelnego. I o dziwo znajdujemy je wszystkie w formie dosyć przejrzystej. Ale do rzeczy… Read more »




