Archiwum ‘Parfumerie Generale’ Category:
MUSC MAORI
.
.

.
Ze wszystkich słodkich, czekoladopodobnych zapachów które znam, właśnie Musc Maori jest tym, który najbardziej przypomina prawdziwą czekoladę. Mleczną bo mleczną, ale zawsze to czekolada. Co ważne bez przesadnej masy dodatków, waniliowo-jakichśtam-pomarańczowych (np. Chocolovers). I bez paczulowych, jak w Fondente Extra czy Paczulowanilii.
Pierwsze nuty MM są obłędne. Apetyczne, mleczne, lekko alkoholowe. Przepyszna czekoladka z procentowo-likierowym nadzieniem. Kremowym.
Ma w sobie coś z batoników „Pawełek”. Nie obraziłabym się gdyby to tak trwało i trwało, ale po kilku minutach jest niestety nieco gorzej. Zapach robi się słodszy, płaski. Nie ewoluuje. Z alkoholowego batonika staje się zwykłą kostką mlecznej czekolady. Na całe szczęście nie traci dużo ze swojej smakowitości. W dalszym ciągu jest bardzo sugestywny i ładny. Pomimo słodkości jest też mało ulepkowaty. Raczej „chrupiący”, jeśli można to tak nazwać. Posypany brązowym cukrem. Ma się ochotę go zjeść.
Całościowo MM jest zapachem prostym, nieskomplikowanym. Równocześnie przepyszną, bardzo fajną wariacją na temat mlecznej czekolady. Jedną z najfajniejszych, na pewno. Read more »
CUIR VENENUM
.
.

.
Miało nie być w najbliższym czasie pojękiwania na wytwory PG, ale coś mi się wydaję, że się nie opanuję
CV prześladuje mnie od ładnych kilku tygodni. Postanowiłam skrobnąć parę słów o tym wyjątkowym, zapachowym absurdzie, żeby pozbyć się nękających mnie koszmarów ![]()
„Venenum” to z łaciny rodzaj magicznego napoju, trucizny. Dodając do tego przyciągające słówko „Cuir” otrzymujemy tajemny, skórzany eliksir. Yhyyyy tiaa.
Wszystko fajnie, pod warunkiem, że nie jest to mikstura pachnąca plastikowym pudełkiem z nieapetycznymi landrynkami. Tak jak w tym wypadku.
Obskórna – tyle zostało z ukochanej przeze mnie skóry. Read more »
HARMATAN NOIR
.
.

Duck Noir
Harmatan to według Wikipedii silny, północno-wschodni wiatr wiejący w porze suchej znad Sahary na wybrzeże Zatoki Gwinejskiej, a także na zachodnie wybrzeże Afryki Północnej. Suchy jest i gorący. Przynosi ponad to znaczny spadek wilgotności powietrza, nawet do 1%
.
Nietrudno więc zgadnąc na co się człowiek może nastawiać, jakich klimatów spodziewać. Marzyło mi się gryzące, suche powietrze, oj marzyło. Chciałam ogromu egzotyki: drewna, suszonych liści, wypisanych na liście nut ziół. I w ogóle miałam oczekiwania dość spore. Zawiodłam się. “HN” zabił mnie szybciej niż uczyniły to sławetne Bramy Piekielne L’Artisana
Read more »






