Archiwum ‘Yves Saint Laurent’ Category:
M7

.
Podobno ten zapach jest tak męski, że w żadnym wypadku nie może być noszony przez kobiety. Nawet te, które na ogół w zapachach męskich gustują. Tak twierdzi redakcja pewnej perfumeryjnej strony. Pozwolę się z tym nie zgodzić. Zapach ma co prawda mroczny charakterek, jednak raczej zakwalifikowałabym go do kategorii uniseks. Jest ciężki, ale noszalny zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Pewnie dlatego, że łączy w sobie ową ciężkość z pewnego rodzaju (kobiecą?) zmysłowością.
M7 jest zapachem klasycznym, jednocześnie frapującym i nietuzinkowym. Nie zdarza się to często, ale widać można te wszystkie ’skrajności’ połączyć w jedną, bardzo udaną całość. Proporcje poszczególnych składników, rozwój zapachu na skórze jest niemal idealny. Nie bardzo potrafię sobie wyobrazić zamianę choćby jednej nutki lub jakąkolwiek inną transformację.
W kategorii nieniszowa nisza zapach ma niewielu konkurentów. Nie potrafię znaleźć wśród zapachów mainstreamowych niczego, co dorównuje M7 poziomem wyrafinowania. Read more »
YVRESSE
.
.

.
Jeśli istnieje coś takiego jak wesoły szypr imprezowy, to mamy tutaj jednego przedstawiciela.
Radosny to zapach, ale nie banalny. Słowa banał i szypr nie chodzą nigdy w parze, co każdy miłośnik duetu mech i paczula zapewne już wie.
„Yvresse” to zapach wyjątkowy. Wyjątkowo pogodny szypr, uśmiechający się wręcz do użytkownika. Nietrywialny. Do tego dziewczęcy i nie kreujący tak dużego dystansu, jaki tylko szypry potrafią stworzyć.
Pierwotną nazwą „Yvresse” było „Champagne”, jednak zdecydowano się na zmianę, pod wpływem oburzenia producentów szampana. No cóż, rozdrażnienie może i słuszne, aczkolwiek właśnie nazwa „Champagne” najlepiej oddaje charakter zapachu. Read more »






